Wybrane wpisy

Wpis

Laparoskopia, laparoskopia jajnika - opinie, jak wygląda z punktu widzenia pacjenta.

Ginekologiczna laparoskopia jajnika, to zabieg, a właściwie już chyba operacja, którą moja siostra miała wykonaną w celu usunięcia torbiela z jajnika. A z racji tego, że na forach o laparoskopii czasami pisze się różne cuda. Razem stwierdziłyśmy, że opiszemy jej laparoskopie z punktu widzenia pacjentki - a więc osoby ciętej, a nie tnącej. Zaskoczyłyście mnie też bardzo pozytywnie odzewem i chęcią pomocy, oraz podzielenia się swoim doświadczeniem z torbielami po moim ostatnim instastory na instagramie - bardzo dziękuję. Zebrałam dosyć sporo Waszych historii odnośnie torbielów na jajnikach, ich znikaniu, leczeniu, torbielach w ciąży, pojawił się nawet temat taki jak ciąża po laparoskopii. Zaskoczeniem były dla mnie również dziewczyny, które zasnęły przed laparoskopią z myślą, że będą mieć ją wykonaną, a później okazało się, że np torbiele były tak duże, że trzeba było ciąć brzuch niczym do cesarki, aby je usunąć. Ta operacja z kolei nazywa się laparotomia. Myślę, że tematy są na tyle ciekawe, że razem z dziewczynami, które przez to przeszły napiszemy kolejne wpisy. Jeśli temat Was interesuje, to upewnijcie się, że obserwujecie już Basia Smoter Blog na Facebooku - tam będę wrzucała informację o Waszych historiach. A jeśli jesteście tutaj pierwszy raz, bo szukacie informacji o laparoskopii torbieli jajnika i mnie jeszcze nie znacie, to zapraszam do obserwowania mojego prywatnego profilu - basiasmoter na instagramie :). 
 
 
laparoskopia jajników blizny
  

Torbiel jajnika jak wyleczyć? Podejście pierwsze.

 
Do ginekologa poszłam dlatego, że środki apteczne nie pomagały mi na infekcje. Do ginekologa, do którego chodzę, są gigantyczne kolejki i odległe terminy, dlatego postanowiłam poszukać kogoś kto przyjmie mnie od razu. I znalazł się taki lekarz, który na wizycie przepisał mi 3 dniowy antybiotyk, który naprawdę pomógł. Dodatkowo poinformował mnie, że na prawym jajniku mam torbiela, który jest dosyć duży i raczej sam nie zniknie. W grę wchodziło leczenie torbiela hormonami, albo laparoskopowe usunięcie torbiela. Mieliśmy porozmawiać o tym na kolejnej wizycie. Miałam się do niego zgłosić za miesiąc po okresie. Na wizycie kontrolnej pojawiłam się dokładnie tak jak się umówiliśmy.  Po badaniu powiedział, że torbiel dalej jest, ale nie trzeba nic z nim robić. Więc zachwycona wyszłam z gabinetu. Wszystko miało być dobrze. To był początek października 2017r. 
  

Torbiel na jajniku, jak wyleczyć? Podejście drugie.


Przez 3 miesiące mama namawiała, żebym poszła do swojego ginekologa sprawdzić, czy na pewno wszystko jest dobrze. Pod wpływem namów w styczniu 2018 roku poszłam :). Na wizycie u ginekologa dostałam wiadomość, że na prawym jajniku mam dość duży torbiel. Ginekolog powiedziała mi żebym przyszła za miesiąc i wtedy zobaczymy co się z tym torbielem stanie (czy torbiel po miesiącu będzie taki sam, czy torbie urośnie, a może zmaleje). Na kolejnej wizycie mieliśmy podjęć też decyzje, jak torbiel na jajniku w moim przypadku wyleczyć.
  

Laparoskopia jajnika - skierowanie.

 
Po miesiącu od wizyty i mojej ginekolog nadszedł czas na wizytę kontrolną. Na wizycie kontrolnej Pani ginekolog uświadomiła mi, że lepsze byłoby wycięcie torbiela, niż faszerowanie się lekami, po których torbiel niekoniecznie się wchłonie. Jeśli chodzi o dolegliwości związane z torbielem to nic mnie nie bolało - do czasu po operacji. Ale o tym też przeczytacie...
    

Przygotowanie do laparoskopii jajnika.

 
Przed przyjęciem do szpitala musiałam zrobić badania na HIV, kiłę, zapalenie wątroby, OB, grupę krwi i kilka innych badań o których powiadomi Was lekarz. Już 5 dni przed operacją zalecone mi było jedzenie posiłków lekkostrawnych. Więc dieta lekkostrawna przed laparoskopią jest chyba konieczna. Nie wolno pić napojów gazowanych, a 3 dni przed operacją miałam zażywać espumisan rano i wieczorem. Będąc w domu nie miałam jakiś szczególnych przygotowań. Warto zabrać ze sobą do szpitala dwie koszule nocne, oraz luźną bluzkę i spodnie, aby mieć w czym wracać za szpitala. Nie zapomnijcie też o podpaskach ;). 
 
przygotowanie do laparoskopii

 

Przed laparoskopią w szpitalu.

 
Moja laparoskopia była we wtorek. W poniedziałek, a więc dzień wcześniej miałam zgłosić się do szpitala i tam naprawdę zaczęły się przygotowania. Już w dniu w którym się zgłosiłam robili mi badania krwi, EKG, dostałam kroplówki (już nie pamiętam z czym). Wieczorem miałam robioną lewatywę. Miałam również spotkanie z anestezjologiem, który przeprowadzał ze mną wywiad i wybierał metodę znieczulenia. W dniu zabiegu rano również miałam zrobioną lewatywę. Dostałam kroplówkę. Przed operacją należy dokładnie umyć pępek oraz ogolić się. W dniu laparoskopii nie można już nic pić. Godzinę przed operacją dostałam tabletkę "głupi jaś"?, którą miałam popić małym łykiem wody.
   

Czy można jeść przed laparoskopią?

 
Dzień przed laparoskopią mogłam zjeść śniadanie i lekki obiad, a później już tylko pić wodę (ale przyznam się Wam, że ja popołudniu potajemnie podjadłam parę biszkoptów, bo byłam głodna). A w dniu operacji tak jak wspomniałam wyżej nie mogłam pić nawet wody.
 

Laparoskopia znieczulenie.

 
Jeśli chodzi o to jakie znieczulenie w laparoskopii u mnie zastosowano, to było to znieczulenie ogólne, czyli uśpiono mnie całkowicie i było to chyba tuż po chwili, gdy tabletka zaczęła działać. Jak wygląda usypianie do laparoskopii? Dzieje się to na sali operacyjnej. Kazali mi usiąść na czymś podobnym do fotela ginekologicznego i poinformowali mnie, że za moment podadzą mi narkozę. Narkoza zadziałała bardzo szybko. Poczułam tylko zimny płyn, który rozlewał się w mojej ręce i nawet nie zdążyłam się dobrze rozglądnąć po sali operacyjnej, ponieważ zasnęłam. Spałam 45minut. Dodam jeszcze, że miałam wykrytego w badaniach jednego torbiela, a podczas laparoskopii okazało się, że za nim był drugi.
 

Czy laparoskopia boli?

 
Laparoskopia chyba nie bolała - nie wiem, spałam i podczas samej operacji nic, a nic nie czułam. Gdy się obudziłam pamiętam, że byłam w szoku, że już jest po wszystkim. 
   

Po laparoskopii w szpitalu

 
Po laparoskopii leżałam w przez 24 godziny - nie mogłam wstać z łóżka. Byłam bardzo senna, non stop zasypiałam i budziłam się na 10minut i znów spałam 2 godziny. Po czym się budziłam i po 15 minutach znowu zasypiałam i tak w kółko... Wtedy nic mnie nie bolało, nic się też nie ruszałam. Następnego dnia mogłam już siadać, iść się umyć oraz zacząć chodzić. I w tym miejscu moi kochani zaczynają się schody.  
   

Po porannej wizycie Pani doktor wyciągnęła mi dren z brzucha i cewnik. Wtedy też zaczęłam wstawać, ale bardzo kręciło mi się w głowie i nie byłam w stanie ustać na nogach. Wtedy też dostałam coś w kroplówce. Po godzinie miałam kolejną próbę wstawania i próby chodzenia. Największy ból w tym wszystkim to było wyciągnięcie drena. Mam wrażenie, że Pani Doktor, która to robiła była strasznie niedelikatna. Zapomniałam Wam wspomnieć, że po operacji obudziłam się z rurką w brzuchu - to dren. Nic mnie jeszcze w życiu tak nie bolało jak wyciąganie drena. Dlatego po wyciągnięciu drena z brzucha dostałam morfinę i wtedy ból minął. Pomijając ten "incydent" wielkich bólów w szpitalu nie miałam. Bolała mnie chyba jeszcze ręka od wenflonu.  
   

Kolejnego dnia miałam ogromne zakwasy?? w rękach, ramionach, nogach. Nogi mi puchły, nie mogłam się wyprostować. Cały czas chodziłam pochylona. Bardzo ciągnęły mnie szwy. W szpitalu nie było z tym problemu - dawali mi leki przeciwbólowe, więc bardzo nie cierpiałam z bólu. Bardziej cierpiałam z racji tego, że nie byłam "sprawna". 
 

Wyjście ze szpitala po laparoskopii

 
Do domu wyszłam po 2 dniach od operacji, czyli w czwartek. Przez pierwsze dni nie byłam w stanie umyć sobie nawet włosów, ponieważ nie mogłam podnieść rąk do góry. Miałam problemy z chodzeniem po schodach. Najbardziej dokuczliwe były zakwasy i najbardziej bolał mnie pępek. Nie dałam rady się śmiać, bo wszystko mnie wtedy bolało (z natury bardzo się trzęsę przy śmiechu;)).  
 
Miałam problemy ze spaniem. Bardzo źle mi się spało. O spaniu na brzuchu nie było mowy. Kładąc się na boku jednym lub drugim wszystko mnie ciągnęło. Jedynym wyjściem było spanie na plecach. 
   

Blizny po laparoskopii


Blizny po laparoskopii są malutkie. Jedna w pępku - niewidoczna praktycznie wogóle. Dwie przy jajnikach. Po prawej i lewej stronie. Blizny po bokach wyglądają jak centymetrowe kreski. Na co dzień zasłaniają je majtki, więc też ich nie widać.  
 
blizny po laparoskopii jajnika

Wyciąganie szwów po laparoskopii.

Czy wyciąganie szwów po laparoskopii boli? Bardzo bolało mnie wyciąganie szwów, było to 7 dni po operacji i nie pojechałam do szpitala wyciągać szwy a do gabinetu mojej ginekolog, która de facto robiła mi operację. Wtedy już mogłam delikatnie moczyć blizny. Mogłam brać prysznic, ale nie kąpiel w wannie.
 

Laparoskopia rekonwalescencja.

Jestem 5 miesięcy po laparoskopii - wtedy zaczynam pisać ten tekst - nie mam żadnych dolegliwości. Czasami na zmianę pogody boli mnie brzuch. Okres, który mam teraz pojawia się regularnie. Po laparoskopii miałam obfite krwawienia. Dowiedziałam się, że mógł to być okres - jeden dzień po zabiegu. Czasami podobno się tak zdarza. Zaznaczę jeszcze, że warto po laparoskopii jeszcze przez kilka tygodni trzymać się diety lekkostrawnej.


Co mnie zdziwiło i zszokowało w laparoskopii i podczas pobytu w szpitalu?

Anestezjolog - dzień przed laparoskopią anestezjolog powiedział, że to czy się obudzę to loteria porównał to do wypadku samochodowego, że albo szczęśliwie dojedziemy, albo nie. Bardzo się bałam.
Pierwsze dni w domu po laparoskopii - były dla mnie najtrudniejsze. Czułam się jak osoba niepełnosprawna, potrzebowałam praktycznie we wszystkim pomocy.
Widziałam na różowo i czułam piękny zapach - to było gdy wieczorem dostałam antybiotyk przez kroplówkę. Czułam jak ona szybko płynie mi w żyłach - wtedy to widziałam różowe kreski. 
Zupa - pierwszą zupą, jaką dostałam to było coś na kształt połączenia pomidorówki z nie wiadomo z czym. Może z gulaszem? Teraz bym tego nie zjadła, ale wtedy smakowało mi jak nic innego.
 

L4 po laparoskopii


Jeśli chodzi o L4 po laparoskopii, to zwolnienie lekarskie miałam łącznie na 1,5 miesiąca. Ale to chyba zależy tak naprawdę od tego jak szybko się regenerujecie. L4 ze szpitala dostałam na 3 tygodnie, pozostała część zwolnienia to zwolnienie od ginekologa.
 

Cieszę się, że mam to już za sobą :)
 

Laparoskopia

 
Laparoskopia - Monika ma to już za sobą, wiem że codziennie masa kobiet boryka się z tą wizją. Ten wpis powstał po to, by pokazać Wam laparoskopię z punktu widzenia osoby, która przez to przeszła. Pamiętajcie jednak, że przeczytanie tego tekstu nie zastąpi konsultacji z lekarzem. Każdy operację przechodzi inaczej i ani ja ani, Monika nie jesteśmy specjalistami medycyny. 
 
Jeśli ciekawią Was historie innych kobiet, które mają na swoim koncie laparoskopię to obserwując Basia Smoter Blog na Facebooku powinniście być wtedy poinformowani o każdym nowym wpisie na blogu. Tak teraz naszła mnie myśl, aby dodatkowo założyć grupę na Facebooku o torbielach i leczeniu - grupę w której osoby z problemem będą się dzieliły ze sobą doświadczeniem. Co Wy na to? Myślę, że z czasem będzie w niej coraz więcej osób tak jak w grupie o trądziku, w której dzieli się poradami ze sobą już dobrze ponad tysiąc osób. Więc łapcie linki do naszych grup:

Trądzik, leki, izotretynoina, porady, kosmetyki. Pomagamy. Dołączysz?
Kosmetyki, włosy, paznokcie - nasze kosmetyczki - pokaż czego używasz.
 
I to by było na tyle, do zobaczenia na moim prywatnym instagramie - basiasmoter. Buziaki, Wasza Basia.
  
Jeśli jesteś tutaj pierwszy raz to zerknij w poniższe linki, może Cię zainteresują
> Najlepsza domowa maseczka na blizny. Maseczka z kurkumy.
> Maseczka z miodu i aloesu na twarz. Opinie i efekty.
Kolposkopia szyjki macicy - co to jest, jak wygląda, czy boli, wyniki.
> Atywia, opinie i skutki uboczne po braniu tabletek hormonalnych.
> Moje ulubione kosmetyki - zobacz co polecam.
 
 
laparoskopia torbiela jajnika
 
laparoskopia ginekologiczna blizny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)

Instagram

Napis: Jestem na Instagramie
@Basiasmoter