Wybrane wpisy

Wpis

Pokaz premierowy. Gdzie jechać na wakacje? Morze, góry czy jezioro. Orange LOVE. Love, Love, Love... Prywatka #10

Od pewnego czasu bardzo intensywnie myślimy gdzie jechać na wakacje. Chcemy spędzić jeden urlop wspólnie: Ja, Olafek, Kuba, rodzice, Monika i Jarek. Przy takiej ilości osób wybranie terminu, który pasowałby wszystkim, do najprostszych nie należy. Podobnie jak wybranie miejsca na wspólny urlop, ponieważ każdy oczekuje czegoś innego. Mój synek uwielbia hotelowe baseny i chciałby takie rozwiązanie. Ja wolałabym wynająć na czas wyjazdu jakieś fajne mieszkanie, w którym wszyscy byśmy się pomieścili. Kubie zależy na wypoczynku, a ja uwielbiam zwiedzać i "dużo widzieć". Jak widzicie, to jest tylko nasza trójka, a każdy ma inne oczekiwania. A co dopiero gdy połączy się 7 osób :). Źle nie jest, wszyscy jesteśmy ugodowi. Przygotowałam 3 propozycje, może Wy mi coś podpowiecie jakie rozwiązanie będzie najlepsze. Bo sama szczerze, to już wolę podpisywać umowę telekomunikacyjną niż podejmować takie decyzje. Teraz opowiem Wam o pewnym pokazie prasowym.  


  
 
  

W ostatni wtorek — tak w ten, o którym większość myślała, że jest poniedziałkiem, miałam zaproszenie na pokaz premierowy filmu " Mamy2mamy". Jako że pokaz odbył się w Krakowie, a zaproszenie dostałam dla dwóch osób i łącząc to z faktem, że Monika miała wolne, zrobiłyśmy sobie babski wypad. Na film, a potem na obiad. Jaki jest ten film? Typowy film dla kobiet. Bo raczej perypetie ciążowe i związkowe w filmach mało interesują mężczyzn. Francuska komedia z lekkim poczuciem humoru. Troszkę zwariowana, ponieważ mamy tu matkę bardziej szaloną i roztargnioną od córki — oraz wyglądającą na moje oko jakieś 20 lat młodziej. Przynajmniej na początku filmu. Jednak w tym filmie jest prawda, gdy kobieta zachodzi w ciąże, zmienia się jej całe życie. Gdybyście chciały obejrzeć ten film, to premiera w Polsce przewidziana jest na czerwiec. Muszę przyznać, że lubię takie zaproszenia i profity z racji prowadzenia bloga, a jeszcze bardziej lubię, gdy mogę swoje możliwości dawać po części bliskim :) A byłyśmy w Krakowie w kinie Pod Baranami, miejsce z klimatem i pięknymi schodami, popatrzcie. 
  

 
  
  

Uwielbiam dzielić się tym, co mam z bliskimi i tu nie chodzi tylko o rzeczy, ale i o emocje. Dlatego zależy nam na tym wspólnym wypadzie choćby na kilka dni. W grę raczej wchodzą góry i morze. Pytanie tylko, czy bardziej Zakopane, czy bardziej Pieniny, a może Trójmiasto?. A jeśli już coś wybierzemy to bardziej luksusowy hotel, czy rodzinne przytulne mieszkanie. Oj... przyznam szczerze, że dużo łatwiej jest już ogarnąć usługi domowe tak, aby wszyscy w jednym pakiecie byli zadowoleni. Ostatnio za mną chodzi piosenka z reklamy pakietu Orange LOVE. Na pewno kojarzycie tę słodką dziewczynkę śpiewającą: "Love, Love, Love..". Non stop mi ta melodia chodzi po głowie i sobie podśpiewuje, a w reklamach o to chodzi, by zapadały w pamięci. Sieci Orange się to udało, a ja przyznam osobiście, że mi bardzo podoba właśnie oferta LOVE. Jako blogerka muszę mieć non stop zasięg i szybki internet, jako mama muszę być cały czas pod telefonem, a jako Pani Domu umilać sobie prasowanie oglądając telewizję. Zresztą świat idzie tak do przodu, że nawet mój 4-latek posługuje się intuicyjnie tabletem, czy moim laptopem z dotykowym ekranem. Mimo że nie potrafi czytać, to zaobserwował, jak mama daje "pomiń reklamę" na YouTube i pomija. Nie popieram uzależniania dzieciaków od internetu, ale internet daje możliwości również edukacyjne dla dzieci. Oczywiście, dopóki rodzic kontroluje, a dziecko nie wisi po minimum 2 godziny dziennie na bajkach-to jeszcze patologi nie ma. Przecież najważniejsza jest bliskość i "Love... Love... Love...".
 
 
W dzisiejszych czasach to technologia jest wypełnieniem bliskości. Ja poznałam męża przez internet. Nasi rodzice dostali zdjęcia Olafka kilka minut po narodzeniu MMS-em. Mamy masę zdjęć zapisanych w telefonach. Mimo tego, że ciągle podążam za nową technologią, to nie zmieniam prywatnego telefonu, ponieważ mam w nim zapisane SMS-y z mężem, mamą czy siostrą od 2015 roku-masa czasu, masa wspomnień i emocji. I o to chodzi, że te emocje dzięki technologi są cały czas utrzymywane. Mamy rozmowy telefoniczne lub przez internet, możliwość wysyłania sobie zdjęć i filmów, szansę robienia wspólnych seansów filmowych wszędzie gdzie jesteśmy, bo wszędzie mamy internet. Samo zapisywanie filmów na nowych dekoderach, tych najlepszych w jakości 4K - takie, jakie oferuje teraz Orange, jest genialne. Możliwość obsługiwania internetu przez telewizor to coś świetnego. Możemy oglądać wspólne zdjęcia i filmy.... i znowu w głowie mam "Love, Love, Love". Teraz już tak mam, że gdy myślę o bliskości i pozytywnych emocjach nucę to piosenkę z reklamy. A tak całkiem prywatnie Wam powiem, ja lubię łączyć usługi, lubię mieć jeden pakiet i jeden rachunek do wszystkiego, ponieważ wtedy i cena robi się bardziej atrakcyjna. Pakiet Orange LOVE jest dla mnie idealny, jeszcze tylko muszę się wzbogacić o taki świetny telewizor jak w reklamie, ponieważ nowego telewizora do nowego mieszkania jeszcze nie kupiliśmy :). Dajcie znać czy tak samo, jak ja uwielbiacie proste i trafne rozwiązania: tak jak jedna umowa i jedna płatność do wszystkiego (telewizja, internet i telefon wszystkich domowników). Bo fakt, że lubicie wysoką jakość usług tak jak ja, wiem od dawna :). 
   

Buziaki i do zobaczenia na moim Facebooku: Basia Smoter Blog i prywatnym koncie na Instagramie: basiasmoter. Komu jak komu, ale blogerom i osobą aktywnym w sieci Światłowód się przydaje, a ja lada dzień reaktywuje Snpachata. Znajdziesz mnie najprościej na świecie: basiasmoter :) . A widzicie tę świetną ramkę poniżej? Jeśli wyślecie mi zdjęcie na maila 0900975@zoom.me - pojawi się ono w ramce na mojej toaletce. To kto pierwszy chce się podzielić ze mną swoją piękną chwilą? :) Czekam. 
  
    






 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)

Instagram

Napis: Jestem na Instagramie
@Basiasmoter