Staż z Urzędu Pracy. Czy można zrezygnować ze stażu? Czy trzeba zgodzić się na proponowany staż? Wynagrodzenie za staż - tragedia.

By | 19:51:00 Leave a Comment
Ostatnio opowiedziałam Wam na Snapchacie (jeśli jeszcze nie obserwujcie to szybciutko wpadajcie mój nick - basiasmoter), że został mi zaproponowany staż z Urzędu Pracy. Właściwie to dwa staże na stanowisku biurowym. Jeden w Powiatowym Urzędzie Pracy a drugi w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w zespole ds orzekania o niepełnosprawności. Można byłoby rzec, że propozycje idealne i w takich miejscach czasami watro się zahaczyć - ale odmówiłam. Czy można odmówić stażu z bezrobocia? Tym bardziej, że ma się dwie propozycje. Właśnie się zastanawiałam czy mnie przez to nie wyrzucą. I domyślam się, że wiele osób może mieć te dylematy i może nie wiedzieć jak odmówić stażu i czy w ogóle można odmówić stażu z urzędu pracy?
  

 


Wynagrodzenie za staż z bezrobocia

 
Ile płatny jest staż? Na ile wyceniacie swoją miesięczną pracę? Starosta - bo to on udzieli Wam zgody na staż, miesiąc Waszej pracy wycenia na zawrotną sumę trochę ponad 700zł. A właściwie to działa na tej zasadzie, że za staż nie masz wynagrodzenia(wypłaty) a stypendium - ponieważ staż jest odbierany jako nauka przygotowująca do zawodu. Dla mnie 700zł za miesiąc to są śmieszne pieniądze. Może gdyby zostało mi to zaproponowane po szkole średniej, gdzie nie miałabym jeszcze ani dziecka, ani masy innych pragnień i potrzebowałabym zdobyć doświadczenie to zgodziłabym się. Ale na chwilę obecną obawiam się, że to 700zł nie wystarczyłoby mi na dojazdy do tych instytucji i zaspokojenie jednej podstawowej potrzeby mojej rodziny jaką jest - wyżywienie, a o opłaceniu przedszkola dla synka już nawet nie miałabym co marzyć. Nie wiem, być może gdybym była przyparta do muru i potrzebowała każdej złotówki zgodziłabym się. Póki co miesiąc mojej pracy wyceniam na dużo większą kwotę niż 700zł. Nie chce żeby to zabrzmiało próżnie, ale trzeba się cenić - trzeba znać swoją wartość i nie dawać się wykorzystywać. A ja nie szukam "byle jakiej" pracy byle ją mieć - a pracy, która będzie mnie rozwijała i przynosiła satysfakcje(nie tylko finansową). Każdy ma inne oczekiwania: ktoś marzy o pracy w kuchni w najlepszej restauracji, ktoś o pracy w urzędzie, a ktoś o pracy jako stolarz lub mechanik. Każdemu co innego przynosi radość i satysfakcje. Na świecie jest zdecydowanie za dużo ludzi chodzących do pracy "za karę" a nie z pasji. 
 


Czy po stażu pracodawca musi zatrudnić stażystę?

 
Staże jakie zostały mi zaproponowane to staże bez konieczności zatrudnienia, więc pracodawca nie musi zatrudnić stażysty po przebytym stażu. Ja obieram to jako sposób na tanią siłę roboczą. Wiele właścicieli sezonowych działalności właśnie tak zyskuje darmowych pracowników na pół roku. 
 

  

Czy można odmówić propozycji stażu?

 
Czy można zrezygnować ze stażu? Oczywiście, że można nie zgodzić się na staż. Nikt nie może nas do niczego zmuszać. Ja osobiście zastanawiałam się czy zostanę przez to wyrzucona z bezrobocia, ponieważ słyszałam wiele opinie że z bezrobocia trzeba przyjąć staż i pracę bo inaczej traci się tytuł bezrobotnego. Otóż po uzasadnionej rezygnacji z propozycji stażu nie traci się ani tytułu bezrobotnego, ani zasiłku dla bezrobotnych.

 


Jak zrezygnować z propozycji stażu lub pracy?

 
Wiem, że wiele osób bierze karteczkę idzie na spotkanie z potencjalnym pracodawcą i albo robi złe wrażenie - takie aby pracodawca nie chciał ich przyjąć i napisał na karteczce, że nie jest zainteresowany daną osobą, albo mówi wprost że wysłało mnie bezrobocie ale nie jestem zainteresowany i proszą o odpowiednią adnotację i kłamstewko, że to właśnie pracodawca nie jest zainteresowany. No właśnie, ale jak zrezygnować z propozycji stażu bezpośrednio w urzędzie pracy? Postawiłam na szczerość. Czyli powiedziałam im to wszystko co Wam napisałam, że nie jestem zainteresowana stażami, że 700zł wynagrodzenia za miesiąc to jest dla mnie bardzo mało i że wyceniam swoją pracę na więcej. A druga rzecz to fakt, że ja sama w sobie jestem negatywnie nastawiona do urzędów i wiem, że około 90% społeczeństwa również. Nie mogłabym pracować w miejscu do którego ludzie już na starcie przychodzą wrogo do mnie nastawieni. Nie wspomnę też o zabijającej kreatywność pracy według ściśle określonych procedur i paragrafów. Wykończyłabym się nerwowo:)

 

To jest moja opinia na temat stażów. Wiem, że wiele firm oferuje również darmowe staże - w zamian za doświadczenie i możliwość wpisania sobie do CV. Ja osobiście nigdy bym się na to nie zgodziła. Być może temu, że nigdy nic takiego w CV nie musiałam wpisywać. Ale jestem ciekawa co Wy myślicie o stażach? Jakie macie z nimi doświadczenie? I czy zgodzilibyście się na staż w Urzędzie Pracy lub PCPR?
 
 
Czytałeś/aś już poprzednie wpisy?
Cała prawda o programie 500+. Do kogo trafiają największe pieniądze?
Wygrałam w Lotto i co dalej? Co bym kupiła za 60 000 000 zł?
Jakie badania zrobić gdy wypadają włosy?
Jak często zmieniać maszynki do golenia?
Guzy na twarzy, grudki, krosty, ropne podskórne pryszcze -  jak się pozbyć bolącego pryszcza?
 

Nowszy post Starszy post Strona główna

komentarze:

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)