Skurcz szyi, ból szyi, nie mogę ruszać szyją. Kręcz szyi to był koszmar. Jak sama w domu zlikwidowałam skurcz.

By | 10:31:00 Leave a Comment
Okej, skurcz stopy miałam nie raz, w udzie czy dłoni też nie raz czułam skurcz - ale to nie równa się z okropnym skurczem, który miałam 2 dni temu. Wpisałam w wyszukiwarkę: jak zlikwidować skurcz szyi. Pojawiły się informację: o pogotowiu, zastrzykach, tabletkach rozkurczających mięśnie. Pomyślałam – mój Boże nie da się prościej ?





     

Człowiek nie raz naczyta się różnych głupot w internecie, ale ja naprawdę nie mogłam ruszać szyją i głową. Teraz to jest śmieszne, ale jak chciałam popatrzeć się w prawo to musiałam cała obracać się w prawo jak pingwin ;) Okropny ból szyi. Przyczyną skurczu szyi (podobno to się nazywa kręcz szyjny) w moim wypadku było siedzenie przed laptopem w jednej pozycji przez spory okres czasu.

Jak pozbyć się skurczu szyi?

W przypadku skurczu szyjnego nie trzeba brać zastrzyków i iść do lekarza. Przynajmniej ja nie poszłam :) Postanowiłam rozgrzać miejsce bólu. Przykładałam ściereczkę zamoczoną w gorącej wodzie do miejsca skurczu mięśni, aby je rozluźnić i pomagało. Po czym wpadłam na genialny pomysł położenia się w gorącej kąpieli zanurzając się po uszy - ojjj to był raj :) Z minuty na minutę czułam jak mięśnie się rozluźniają. Po kąpieli strzeliłam sobie drinka - wiem, alkohol nie rozwiązuje problemów - ale wydaje mi się, że rozluźnia mięśnie ;) Obudziłam się jak nowo narodzona :) Może ktoś uzna moją metodę za kompletnie nie profesjonalną (szczególnie ten alkohol na końcu) ale mi pomogła . Mój sposób może okazać się zbawienny dla innych, którzy nie mają czasu lub możliwości aby iść do lekarza i boją się zastrzyków :) A uwierzcie ból szyi i karku przy kręczu szyjnym jest okropny. Podobno bardzo dobrze na ból szyi działają również maści rozgrzewające. Nie życzę nikomu z Was tego bólu, ale jak już się zdarzy to wiecie co robić;) A podobno często się zdarza po nocy przespanej w niewygodniej pozycji. 


Nowszy post Starszy post Strona główna

komentarze:

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)