Chusteczki do demakijażu Corine de Frame

By | 13:03:00 30 comments
W moje ręce wpadły ostatnio chusteczki do demakijażu firmy Corine de Frame. Uznałam je jako urozmaicenie mojej pielęgnacji i sama nie wiedziałam czego od nich oczekiwać. Osobiście mycia twarzy bez użycia wody sobie nie wyobrażam. Ale tak jak wspomniałam są to chusteczki do demakijażu a nie do mycia twarzy.

   
Chusteczki te są przeznaczone do cery normalnej i wrażliwej. Nie zawierają parabenów, alkoholu ani sztucznych barwinków. W ich składzie znajdziemy 99% składników naturalnych, w tym wyciąg z kwiatu piwonii i glicerynę roślinną. I wszystko by było naprawdę idealne ponieważ nie podrażniają mojej wrażliwej skóry gdyby nie fakt że nie radzą sobie ze zmywaniem makijażu. Odnoszę wrażenie, że one przez swoją delikatność nie są w stanie rozpuścić i usunąć makijażu tylko go po prostu rozmazują. Może spiszą się świetnie jako chusteczki do odświeżania twarzy podczas podróży ale na pewno nie podczas zmywania makijażu oczu.

I tak wygląda moja przygoda z chusteczkami do demakijażu. Używacie takich gadżetów? Może jakieś inne chusteczki do demakijażu możecie mi polecić?


Nowszy post Starszy post Strona główna

30 komentarzy:

  1. mnie wiekszosc chusteczek uczula, a te pachna piwonia?? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyko Fanki15 kwietnia 2015 13:29

    Ja używam tylko żeli i płynów micelarnych , nigdy nie miałam takich chusteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam krem pod oczy z tej marki i strasznie mnie uczulił ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię robić demakijażu chusteczkami - zawsze słabo zmywają i podrażniają moją cerę niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszka Reszyc15 kwietnia 2015 14:31

    Mam chusteczki do demakijażu chyba z Alterry ale jakoś nie mogę przekonać się do takiego sposobu zmywania makijażu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam chusteczki alterra z rossmanna i byłam z nich zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. na razie mam ich micel i mleczko, chusteczki ostatnio oglądałam, ale nie kupiłam, ale chyba się skuszę, no i kręci mnie jeszcze ich dwufazówka, kremy miałam, niezłe, za kilka złotych:)

    OdpowiedzUsuń
  8. kelnerka bloguje15 kwietnia 2015 15:18

    Jakoś nie jestem przekonana do zmywania makijażu chusteczkami. Kiedyś zmywałam makijaż płynem micelarnym z Biedronki, ale teraz zauważyłam, że został on wycofany... Wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo lubię chusteczki do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nigdy nie używałam chusteczek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lekcjewkuchni.blogspot.com15 kwietnia 2015 16:45

    Raczej nie używam, wolę płyn micelarny lub mleczko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. recenzjemarteła15 kwietnia 2015 18:09

    Ja używam chusteczek do demakijażu z biedry, tych różowych i są ok.

    OdpowiedzUsuń
  13. Angelika Cieciura15 kwietnia 2015 18:25

    Bardzo mi się tu podoba, bardzo kolorowo ;)
    Co do chusteczek nie miałam okazji jeszcze żadnych wypróbować. :) A gdzie je można dostać? :)

    Od razu zaobserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Natalia - juicy raspberry15 kwietnia 2015 18:32

    Ja bardzo lubię chusteczki do demakijażu z Biedronki, świetnie radzą sobie z każdym makijażem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam chusteczek tylko w czasie podróży.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam chusteczek do makijażu z Biedronki. Sprawdzają się u mnie idealnie, poniewaz bardzo łądnie uzuwają makijaż. Tyle te chusteczki się u mnie sprawdzają, inne już nie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. charlotte100300.blogspot.com15 kwietnia 2015 19:18

    Szkoda, że nie zmywają dobrze makijażu. Ten produkt nie jest dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie miałam takich chusteczek :o)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyczna Obsesja15 kwietnia 2015 19:50

    U mnie każde chusteczki sprawdzają się średnio.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam zabierać je na wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Super sprawa. Szczególnie w podróży, albo dla leniwych. Swietnie, ze nie zawierają parabenów. Ja obecnie chusteczek nie używam, bo stosuję pielęgnację twarzy olejami i tak też się staram zmywać makijaż. Cieszę się, że tu trafiłam. Mam nadzieję, że nie przeocze już żadnego wpisu. Bardzo wartościowy blog o urodzie. Zapraszam jeszcze w wolnej chwili do mnie. Pozdrawiam cieplutko. Megly. (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przydatne są takie chusteczki . Ja też potem myję twarz. chociaż kilka razy próbowałam uzywać tylko produktów do demakijażu, ale to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  23. mfairhaircare.blogspot.com16 kwietnia 2015 09:48

    A używałaś może tej nowej rękawiczki do demakijażu [nie pamiętam firmy]? Ja ją mam, jest to ciekawe, ale trochę dziwne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazwyczaj jeśli wyjeżdżam to stosuję takie produkty,mam w zapasie jedną czy dwa opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gibonikowa mama16 kwietnia 2015 14:39

    Nigdy nie używałam, trzeba spróbować :-).

    OdpowiedzUsuń
  26. ja używam chusteczek do demakijaży z be beauty i jak dla mnie są jak najbardziej w porządku. Podkład i inne zmywają bez zarzutu, jednak do demakijażu oczu używam dodatkowo płynów dwufazowych, które jak dla mnei są niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja używałam chusteczek (jak ja to nazywam) do pupci niemowlaka i całkiem nieźle dawały sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie skusiłabym się.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)