THE GIFT OF LOVE - Shinybox

By | 20:57:00 28 comments
Jak co miesiąc przyszła pora na moją ocenę pudełeczka Shinybox. Lutowa edycja pudełeczka jak łatwo przewidzieć jest edycją walentynkową.

"Zrób sobie prezent na Walentynki! Zamów wyjątkowy zestaw przepełniony miłością, radością oraz fantastycznymi kosmetykami dobranymi specjalnie dla Twoich potrzeb!"

Czas rozebrać pudełeczko na czynniki pierwsze.




Żel pod prysznic SPA SENSES, FM GROUP

Słuchajcie, ja nie wiem czy ja mam jakieś wygórowane wymagania ale żel pod prysznic z odkręcaną zakrętką ? Serio? Bardzo ale to bardzo niepraktyczne rozwiązanie. Nawet nie mogę skupić zmysłow na delektowaniu się "pobudzającym zmysły" zapachu, bo muszę pamiętać aby zakręcić buteleczkę o ile mokrymi dłońmi i z piany mi się to uda, by wszystko się nie wylało. Eh wolałabym coś z TBS.


Krem pod oczy Visage Parfait, CRÈME BAR 

Muszę przyznać, że kremik jest bardzo dobry. Ładnie i szybko się wchłania. Nie pozostawia na skórze żadnej warstwy, nie ma mowy też o żadnym rolowaniu a skóra pod oczami jest gładziutka. Ale nie ukrywam, że chętniej przygarnęłabym emulsje z Dermiki.


Maska Do Włosów Drożdżowa, BANIA AGAFII 

Ah... świetna maska. Rewelacyjny skład ale tu nie o składzie - o działaniu. Włosy po niej są idealne ! Miękkie, gładkie i lśniące. Jednym słowem marzenie ! Jest to perełka tego pudełeczka. 


Ekspresowa maska shakerowa, YASUMI 

Uwielbiam masczki peel off no i wiadomo, nie trafiła mi się wersja peel off. Mimo to maseczka dobrze się zmyła, a możliwość mieszania jej w Shake to dobre rozwiązanie.


Serum kolagenowe do paznokci, SYIS 

Uwielbiam produkty z pipetką :) Nadają takiego profesjonalizmu kosmetykom. Bardzo ciekawa również konsystencja samej odżywki. Jednak póki co odżywek do paznokci mam masę i jak wiecie stosuje naturalne metody dbania o paznokcie <klik>


Mydło naturalne BIOomega, BIAŁY JELEŃ 

Trafiło mi się mydło, którego zapach bardzo ale to bardzo mi się nie podoba. Pewnie komuś oddam. Szkoda bo kosmetyki marki Biały Jeleń bardzo polubiłam.


I tak przebrnęliśmy przez zawartość mojego walentynkowego Shinyboxa. Jak widzicie większość produktów mi nie spasowała. A co za tym idzie? Ocena mojego pudełeczka. Uważam, że edycja pudełeczka jaka mi się trafiła była najgorsza jaka mogłaby mi się trafić i mnie kompletnie nie satysfakcjonuje. A jakie kosmetyki Wy znalazłyście w pudełeczku?




Nowszy post Starszy post Strona główna

28 komentarzy:

  1. Ja czekam na mojego joyboxa co prawda wiem co się w nim znajdzie ale chciałabym już niektóre nieznane przeze mnie kosmetyki wypróbować jak białą glinkę firmy mokosh. Moja sis zainwestowała w beglossy i była mega zadowolona mnie pudełko shinybox nie zachwyciło gdy na blogach ukazała się zawartość

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie spróbowałabym kremu pod oczy :) Jestem bardzo ciekawa efektów :)
    Pozdrawiam, zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się bardzo podoba zawartość pudełeczka. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tylko inną maseczkę. Tak to podobnie. No ale trudno...

    OdpowiedzUsuń
  5. Sylwia Kuzioła18 lutego 2015 21:19

    Dlatego ja nie kupuje w ogóle żadnych pudełek bo nie lubię kupować w ciemno :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam masło do cioła i zamiast kremu maskę do włosów... maska mnie rozbawiła - troszkę mało jej :) No ale trudno, ogólnie shinybox mi się spodobał. Maska drożdżowa moim włosom nie pasuje zupełnie i ją pewnie komuś oddam - za to mydełko trafiłam zielone o cudnym zapachu <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo żałuję, że nie zdążyłam zamówić. właśnie ta wersja pudełeczka na którą trafiłaś marzyła mi się najbardziej - a szczególnie maska z Yasumi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam pudełeczko z żelem TBS wiec nie najgorsze ale ogólnie nie było szału na te walentynki

    OdpowiedzUsuń
  9. Mydło w pudełku...Serio? Nie podoba mi się to pudełeczko, ale są różne gusta i wersje, może ktoś trafił inaczej. I jeszcze FM... Mogli naprawdę bardziej się postarać na walentynki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sam wygląd pudełeczka jest bardzo uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Magdalen Pasek18 lutego 2015 21:47

    Super pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. FM Group w Shiny? W życiu bym się nie spodziewała! Faktycznie dziewczyny, które dostały masło z TBS lepiej na tym wyszły:) Nie martw się, ja też nie przepadam za kremami, żelami, szamponami, które trzeba odkręcać... Zawsze ta zakrętka mi wypadnie... Zaciekawiła mnie jedynie maska do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Paulina Bernaś18 lutego 2015 22:17

    Ja mam pudełko ShinyBox i jestem z niego mega zadowolona, ale dostałam masło z TBS i Dermikę. Nie podoba mi się, że zaczęli różnić pudełka ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojj szkoda a miało być tak pięknie (walentynkowo) :D

    OdpowiedzUsuń
  15. rzetelne-recenzje.blogspot.com18 lutego 2015 22:51

    Chcę dowiedzieć się czegoś więcej o maseczce Yasumi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałam je zamówić głównie ze względu na coś TBS, ale jak się dowiedziałam, że jedni dostają TBS a inni (jak Ty) żel z FM (firmy podrabiającej perfumy) to pomyślałam, że to jakiś żart. Uważam, że ShinyBox nie powinno aż tak modyfikować pudełek - jednemu żel, a drugiemu masło. Jednemu lepsza firma, drugiemu gorsza. Szkoda, że przypadło Ci najsłabsze pudełko. :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Basia ,z Twojego pudełeczka to przypasowała mi również maseczka do włosów i krem pod oczy... mam inny żel z serri makowej ,takze mnie nie zachwyciło to pudełko :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Beautiful life19 lutego 2015 09:26

    Masz racje żel pod prysznic z odkręcaną butelką ;/ już ta butelka niebyła by dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Olga z Triny.pl19 lutego 2015 09:58

    Cieszę się, że maska do włosów jest tym produktem, który Cię ucieszył. Znam, stosuję i uważam, że to bardzo fajny kosmetyk do włosów. A jak podoba Ci się zapach maski?

    Pozdrawiam!

    Zapraszam: http://triny.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  20. te lutowe pudełeczka nie powalają, ale jest kilka produktów, które bym chętnie przetestowała, chociażby to serum do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam więcej szcżescia. Trafiła mi sie wersja z masełkiem TBS i emulsja Dermiki. Wiadomo - jestem zadowolona. Mam jednak pytanie odnośnie maski drożdżowej. Używasz jej przed myciem włosów czy zgodnie z sugestia na opakowaniu - po? Mnie niestety po myciu szalenie obciążyła włosy. Dziś zamierzam ja wypróbować jako pierwsze O w OMO

    OdpowiedzUsuń
  22. Ha, chyba wreszcie uda mi sie skomentować nie jako gość ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Justyna Ludwiczak19 lutego 2015 14:34

    Ciekawy zel pod prysznic! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. zatrzymacpiekno.blogspot.com19 lutego 2015 14:38

    chyba sie skusze kiedyś na to pudełko, całkiem fajne rzeczy zawiera;)

    OdpowiedzUsuń
  25. drożdżowa maska kusi... ;)



    http://xavilove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Explosive Mixture20 lutego 2015 18:42

    Takie nieciekawe produkty faktycznie :P

    OdpowiedzUsuń
  27. zastanawiam się nad shinyboxem... może w marcu sobie spróbuję... tymczasem zamówiłam sobie joybox i czekam - tu jest o tyle fajniej, że widzimy od razu, co jest w pudełku + możemy same wybrać produkty dodatkowe :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)