Moje mycie twarzy z White Flowers

By | 17:25:00 38 comments
Jestem zauroczona:) Zauroczona do tego stopnia, że patrze się na te kosmetyki i się uśmiecham:) . 
Dlaczego ? Zapraszam dalej:)
 

   
Niby nic wielkiego, kostka mydła i suche błoto w plastikowym słoiku.  
Jednak, nie wyobrażam sobie mycia twarzy teraz czymś innym niż tym mydłem.

 
 
" Mydło błotno – solne produkowane jest tradycyjną metodą  z  najwyższej jakości surowców naturalnych. Wyjątkowość tego mydła polega na dodaniu oryginalnej soli i błota z Morza Martwego, których dobroczynne działanie kosmetyczne i terapeutyczne znane jest od starożytności, dzięki wyjątkowo wysokiej zawartość m.in. magnezu, potasu, wapnia, żelaza, manganu, bromków, siarczanów, węglanów i innych. 
Do każdego rodzaju cery,  również wrażliwej i ze skłonnościami alergicznymi.
Delikatnie myje, głęboko oczyszcza,  poprawia kondycję skóry, może być  stosowane codziennie.
Sól i błoto z Morza Martwego posiadają wybitne właściwości regenerujące, pielęgnujące i odżywiające skórę, oraz wzmacniające jej metabolizm. Są szeroko stosowane w ośrodkach SPA do zabiegów antycellulitowych i wyszczuplających. Mogą być ważnym uzupełnieniem w terapii trądziku, łuszczycy, atopowego zapalenia skóry, egzem czy łojotoku
. "
 
 
Uczucie czystości twarzy po umyciu tym mydłem jest niesamowite. Naprawdę rewelacyjnie radzi sobie z oczyszczaniem skóry . Po umyciu dosłownie czujemy czystość , jakkolwiek to zabrzmiało :). 
Pięknie wyciąga zanieczyszczenia z porów skóry
I o dziwo moja wrażliwa skóra nie poczuła ani grama szczypania i pieczenia podczas mycia. 
 
 
 
Jak widzicie,  mydło to do najpiękniejszych nie należy ale z pewnością sprawia, że skóra wygląda piękniej :) 
A.... i co jest w tym mydle fajne? jeśli masz problemy z niedoskonałościami faktycznie dobrze sobie z nimi radzi.  Po umyciu twarzy wieczorkiem, rano zamiast krostki mamy tylko suchą skórkę - tak to działa u mnie :) .
 

Co do użycia drugiego kosmetyku miałam więcej obaw. Mowa tutaj o błocie kosmetycznym suszonym . Dlaczego miałam obawy? Jego działanie jest faktycznie bardzo silne i towarzyszy mu lekkie pieczenie oraz lekkie zaczerwienienie skóry. Co opisuje producent jako normalne, jednak do najmilszych uczuć to nienależny.



"Błoto można stosować w formie maseczek i okładów na całe ciało. Jest nadzwyczaj skuteczne w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. W formie maseczek na twarz błoto stosuje się zwykle 1 x w tygodniu na ok. 15 minut. Błoto powinno się zmyć ciepłą wodą przed jego całkowitym zaschnięciem (w czasie "podsychania"). Przed nałożeniem maseczki lub okładu błotnego na ciało na czas podany wyżej zaleca się przeprowadzenie próby skórnej (błoto z Morza Martwego ma bardzo silne działanie). Zaczerwienienie skóry i lekkie pieczenie jest naturalną reakcją skóry. Niepokojące jest bardzo silne zaczerwienienie i pieczenie skóry. W takim przypadku należy zrezygnować z maseczki lub okładu."
 
 
 
 Maska ta jest rewelacyjna ! Mam wrażenie, że po niej moja skóra jest idealnie oczyszczona. Produkt ten świetnie wspomaga walkę z niedoskonałościami skóry. Chodź nie da się pominąć jego wady - szczypania.   
Jest idealnym przygotowaniem twarzy pod  krem czy serum.
Kosmetyki te świetne spiszą się również w leczeniu niedoskonałości na całym ciele.

Z firma tą mam pierwszy raz styczność. Szczerze żałuje, że w swoim asortymencie ma tak mało kosmetyków. 
A może to i lepiej ? Może lepiej mieć 6 cudownych kosmetyków niż 300 przeciętnych.
 
 
Jakie maski oczyszczające możecie polecić?
Buziaki, Basia :*

Nowszy post Starszy post Strona główna

38 komentarzy:

  1. Ostatnio miałam właśnie sobie tę maskę kupić. Ja lubię neutrogene 2in1 ale chyba w Polsce nie ma możliwości jej kupić ;x a szkoda, bo nie wiem co zrobię, jak mi się skończy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Działanie tego błotka przypomina mi glinkę marokańską. Też takie niezbyt przyjemne uczucie w trakcie stosowania, ale po zmyciu uczucie nowej twarzy. Nie ma lepszego uczucia niż doskonała czystość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam tej maski nigdy, może zbyt dawno mnie nie było w Rossmannie ;) Mydełko za to bardzo lubię, nawet poświęciłam mu kiedyś osobny post. Jest super nawet do ciała, gdy ma się problemy z krostkami na plecach, ramionach itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oba produkty miałam, dla mnie są świetne dlatego często je kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej marki i kosmetyków, które oferuje, choć wiele dobrego czytam od pewnego czasu.
    Muszę wypróbować na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  6. To mydło u mnie w ogóle sie nie sprawdziło : c

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jeszcze tych kosmetyków, ale widzę warto poznać bliżej kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam maseczki na twarz z tej firmy i strasznie mnie szczypała ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam błotko, kupiłam je za jakieś 15 złotych, co przy tej pojemności jest rewelacyjną ceną :) Dla mnie jest zbyt mocne, żeby sięgać po nie regularnie, ale raz na jakiś czas decyduję się na tę wątpliwą przyjemność styczności z solą morską i pozwalam sobie na szybkie oczyszczanie skóry ;) Mydła natomiast nigdzie nie widziałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zacząć używać mydełka bo leży w szafce ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na szczęście nie borykam sie z zadnymi niedoskonałościami. Pewnie to kwestia hormonów i ciąży. Mam nadzieje, ze po porodzie cera nie bd płatać figli. W razie wu sięgnę po ktorys produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiła mnie ta błotna maska. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  13. Super te kosmetyki. Chyba po nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam błoto i jest rewelacyjne :) Przy pierwszym użyciu szczypanie było dość mocne, ale teraz nie mam już z tym problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie świetnie sprawdza się oczyszczące błoto Borghese oraz duet białej i czarnej maski Herborist. Ostatnio kupiłam też maskę Skin Ceuticals, ale jeszcze za wcześnie na sądy ;) tego błota nie znam, ale przy obecnych hormonalnych szaleństwach mojej skory, aż mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakiś czas temu o nim pisałam:). Warto je polecać. Skutecznie oczyszcza i odświeża skórę.
    Jednak ja zwróciłam uwagę na ostre drobinki po rozrobieniu go z wodą.

    Jego właściwości znane są także z dobrego działania na niektóre choroby skóry np. łuszczyca.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę to spróbować ;) Bo u mnie ostatnio wysyp na żuchwie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hey :) Zapowiada się ciekawie :) Na pewno wypróbuję :D
    Skomentujesz ? Na pewno się odwdzięczę :*
    http://sposobnapiekno.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś nie moge tych produktów stosować, strasznie iecze mnie twarz jak nakładam te maski :( Nie wiem może sa dla mnie za silne, może coś mnie w nich uczula.Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  20. po to mydełko z chęcią bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie mydła, ale nie lubię efektu na skórze po nich :(
    jeśli chodzi o oczyszczające maseczki, to wszelkie glinki i moja ulubiona gotowa z Garnier, taka niebieska w dwupaku, która świetnie zwęża pory :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kurcze u Ciebie same takie produkty, których na oczy nie widziałam - ale to dobrze, wiem co nowego testować w najbliższej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U nie najlepiej sprawdza się czarne mydło :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam nic z tych kosmetyków ..
    :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwsze widzę i czytam o takim wynalazku :-) Zazwyczaj jestem wierna swojemu żelowi Avene, ale po Twoim wpisie aż chce się wypróbować to cudo :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie widziałam nigdzie tego mydełka. gdzie można je dostać? Błotko mam i używam raz na tydzień, naprawdę działa!

    OdpowiedzUsuń
  27. w takiej formie maski na twarz nie miałam , mydełka też tej firmy nie znam ,super recenzja

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie niepozorne mydełko a takie działanie? Będzie trzeba kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwsze słyszę o tych perełkach, bo nimi zapewne są :D .. gdzie można je nabyć ??

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam to błotko :) Mam podobne odczucia jak Ty - bardzo je lubię, ale szczypanie jest dla sporym mankamentem. Trzeba dodać, że jest bardzo wydajne i starcza na mega długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie przepadam za tym mydełkiem.Wolę barwe siarkową ;p błoto miałam kupić już dawno ...aj...tyle tego mam ,że jeszcze musi trochę poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)