3 rzeczy wzmagające niedoskonałości

By | 20:14:00 54 comments
 Stosujecie wszystko co jest dostępne na rynku? Próbujecie wszystkiego i dalej macie problemy z niedoskonałościami ? Sprawdźcie 3 rzeczy, które zaostrzają niedoskonałości. Zapraszam dalej :)

 
 Mam nadzieję, że nikt z Was nie używa testerów w drogeriach do maziania sobie po twarzy. Mimo, że testery są dla klientów i jest to świetne rozwiązanie aby np sprawdzić kształt szczoteczki w tuszu do rzęs lub krycie podkładu itp. Naprawdę odradzam testowania tych produktów na twarzy. Taki tester może w gratisie dodać Wam kilka dodatkowych krostek. Nie wiemy kto, jakimi brudnymi łapami wcześniej do niego "ziugał" zakładam też że i Wasze ręce nie będą świeże jak za raz po umyciu. Polecam jeśli jest tylko taka możliwość poprosić sprzedawcę o jednorazowe próbki.

 
 
Chyba wszyscy się ze mną zgodzicie, że nasze telefony komórkowe to siedliska bakterii.
Telefony towarzyszą nam przez cały dzień, używamy ich po kontaktach ze wszystkim co dotykamy w ciągu dnia. Na naszym telefonie są bakterie z klamek wszystkich pomieszczeń do których wchodzimy, z busów, z publicznych toalet, ze sklepów itp. Taką hodowle bakterii przykładamy do twarzy, gdy chcemy zadzwonić. Aby pozbyć się zanieczyszczeń z telefonu warto przecierać go antybakteryjnymi chusteczkami.
 


Nasza skóra ma swoje życie. Naskórek na niej obumiera i pojawia się nowy i jest to naturalne. Obumarły naskórek ściągamy z twarzy peelingiem ale oprócz tego nie rzadko zostaje on m.in na pościeli. Jest to świetna pożywka dla roztoczy, które wiją sobie gniazdka w naszych pościelach. Dlatego nie muszę Wam chyba mówić, że pościel trzeba zmieniać często. Jeśli masz problemy z niedoskonałościami polecam na poduszkę do spania nakładać np pieluszki tetrowe. Mieć dwie na zmianę i przepierać aby codziennie mieć świeżą. Aby ponownie nasz martwy naskórek z kurzem i odchodami roztoczy nie dostał się na naszą skórę. Poniżej przedstawiam zdjęcie w powiększeniu roztocza i proszę maszerować zmienić sobie chociaż poszewkę :)
 
 
 
 

I co Wy na to ?
Buziaki, Basia :*


Nowszy post Starszy post Strona główna

54 komentarze:

  1. przyjemniaczek :p
    Na szczęście mnie niespodzianki wyskakują bardzo rzadko - ale stosuję się do zaleceń ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie małe a takie paskudne... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja sie zastanawialam dlaczego nieprzyjaciele wychodza mi z jednej strony twarzy glownie... tak jak napisalam na fb- sprawca,komorka ;) Przydatny post ,Basiu

    OdpowiedzUsuń
  4. No to już chyba nic nie zjem przez dwa dni, ohydny maluch :P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojojoj bardzo konkretny i przydany post!
    Odwiedź i mnie czasem :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Okropieństwo na przedostatnim zdjęciu. Problemu z wypryskami nie mam, ale i tak trzymam się powyższych zasad :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi na ograniczenie niespodzianek pomogło używanie szczoteczki do twarzy z Rossmanna i przede wszystkim ograniczenie makijażu do minimum, czyli malowania rzęs. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie testuje na twarzy kosmetyków w drogerii fuj:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Częste mycie skraca życie :P A tak na serio, to uważam, że zbytnie dezynfekowanie naszego otoczenia nie jest zdrowe. Wiele chorób alergicznych, czy astma, są wywołane właśnie nadmierną czystością. Wszystko z umiarem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się :) stosuje do powyższych informacji i idę zmienić poszewkę :p Swoją drogą, ten roztocz mi się podoba, bo jest fotogeniczny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czemu nie pomyślałam o poszewce... Co prawda o telefonie już pamiętam od dłuższego czasu, ale o poszewce nie pomyślałam. Za to warto też wspomnieć o ręcznikach. Twarz najlepiej wycierać papierowymi, bo na naszych ręcznikach również tworzy się siedlisko bakterii..

    OdpowiedzUsuń
  12. Często odwiedzam koleżanki, które pracują w sklepie z kosmetykami znanej marki i przeraża mnie jak przychodzą kobiety, biorą testery szminek i maziają usta... bleh.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przydatne informacje :)! Ostatnio mam większe problemy z cerą, na pewno wypróbuję ten patent z pieluchą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z pieluszkami bym nie pomyślała ;) chyba sobie sprawię. czasem kładę sobie czysty ręcznik lub kocyk. ręcznik do buzi mam osobny, leży osobno i często zmieniany to mam nadzieje ze az tyle paskudztw mi po buzi nie chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie testuję kosmetyków w drogeriach. Próbek zbyt wielu też nie testuję, bo uważam, że takie częstowanie skóry co raz to innymi specyfikami może być dla niej szkodliwe.

    OdpowiedzUsuń
  16. aż mam ciarki jak pomyślę o tym wszystkim :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Obrzydliwe to wygląda. , a te wszystkie bakterie są wszędzie, koło nas i na nas.. ale testerów nigdy nie używam na twarzy, odcień sprawdzam na dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na szczęście zdawałam sobie z tego sprawę. Podobno na komórce jest tyle bakterii ile na sedesie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sedesie jest mniej bakterii niż na telefonie zazwyczaj;) Nasze ręce mają kontakt z większą ilością bakterii niż tyłki czy uda, a sedes rzadziej dotykamy niż telefon;)

      Usuń
  19. Raz kupiłam puder w musie który był yyyy nabrany na palec? no a ostatnio w Rossmanie babka malowała usta próbką... -,-

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czy Ci zazdrościć cery suchej czy współczuć ;). Masz dużo łatwiej niż ja przy tłustej, ale też chyba wyskakują Ci niedoskonałości co? :) Ostatnimi czasy dość często myję twarz i ręcę, dlatego sądzę, że rozprowadzanie zarazków się u mnie zmniejszyło ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie testuje w drogeriach nic na twarzy, fuj ;) takie okropne jak ten robal ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak widzę te powiększone roztocza to zawsze mnie wzdryga, blee ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja też nie mam problemów skórnychWiem że roztocze giną już w - 5 st.C także jeśli pojawi się mróz to dobrze taką pościel wynieść na zewnąrz na cały dzień.Oprócz tego ja też nie używam testerów w drogeriach,nie miło one wyglądają jak parę osób wymaca jedną i tą samą szminkę czy podkład.Ochyda !

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejny przydatny wpis, warto zapamiętać te porady, bo na co dzień nie zwracamy uwagi na takie rzeczy. A testerów faktycznie warto próbować, blee:P

    lekcjewkuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. bleee :D a tak staram się nie myśleć o tym, że wszędzie są robale :D testerów nigdy nie używam, a pomysł z pieluszkami fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Absolutnie nie nakładam na twarz kosmetyków z testerów, ohyda... O telefonie już słyszałam, dlatego właśnie przecieram go dość często chusteczkami antybakteryjnymi, jak wspomniałaś. Co do pościeli, to staram się ją zmieniać tak często jak mogę, dodatkowo wymienia,m też często ręczniki, a tego do rąk nie używam np. do twarzy (z resztą twarz jak muszę to wycieram papierowym ręcznikiem). Z drugiej strony nie należy przesadzać, nadmierna sterylność także bywa szkodliwa.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dorzuciłabym tu jeszcze zrezygnowanie z wycierania twarzy zwykłym bawełnianym ręcznikiem. Ja przerzuciłam się na ręczniki papierowe i teraz nie wyobrażam sobie wytarcia twarzy zwykłym ręcznikiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga. Też stosuje tę metodę wraz z obecną bardzo skuteczną metodą pielęgnacji i efekty są przyjemne :)

      Usuń
  28. Te testery w drogeriach to tylko na dłoni...
    Odkąd zostałam mamą, zawsze mam przy sobie jakieś chusteczki albo żele antybakteryjne.

    OdpowiedzUsuń
  29. jestem zdecydowanie za antybakteryjnymi chusteczkami, sama tak robię od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Roztocza to okropieństwo dlatego też trzeba często jak piszesz zmieniać pościel :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Z tych trzech punktów tylko do pierwszego się stosuję ;) pościel zmieniam raczej dość często, ale nie kombinuje z podszewką. U mnie wystarczyło tylko zmienić kosmetyki na niezapychające i problem z niedoskonałościami prawie zniknął:) Co do preparatów antybakteryjnych na codzień jestem bardzo przeciwna, bo musimy zdawać sobie sprawe, że bakterie są wszędzie, również na nas i w nas i są bardzo potrzebne, a walczenie z nimi to przyczyna alergii tak w skrócie. Poza tym nie chce was rozczarować, ale większość tych antybakteryjnych specyfików nie działa - sprawdzałam;)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie niedoskonałości pojawiają się bardzo rzadko a jeżeli już coś wyłazi to albo od stresu albo od cyklu albo od podjadania słodyczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja niestety z niedoskonałościami mam problem od dawna, ale jest to spowodowane raczej zmianami hormonalnymi. Staram się stosować do wszystkich rad. Jestem wyczulona zwłaszcza na dotykanie telefonem buzi, zawsze mam go na tyle daleko odsuniętego, że nawet nie ma szans, żebym dotykała nim cery :D

    OdpowiedzUsuń
  34. A fuj, normalnie aż poczulam cos na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ciekawy post :)
    Testerów w drogeriach nie nakładam na twarz. :) telefon muszę częściej przemywać :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Faktycznie coś w tym może być :) Zazwyczaj moje niedoskonałości pojawiają się po prawej stronie twarzy, czyli zawsze tam gdzie trzymam telefon! A na dodatek, zazwyczaj śpię na prawym boku :P Muszę wypróbować Twoje porady!

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajny wpis i blog. Zapraszam do mnie : http://kaloriaspalona.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  38. What a information of un-ambiguity and preserveness of
    valuable familiarity about unexpected emotions.

    Also visit my blog: methode lafay Femme

    OdpowiedzUsuń
  39. o matko, przeraziło mnie to roztocze! ale jestem astmatyczką i alergiczką i tego przestrzegam siłą rzeczy.. niestety z trądzkiem zmagam się juz długo czas..
    obserwuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. o fajny patent z tymi pieluchami :D chyba wykorzystam go dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Właśnie dlatego często obawiam się wizyt u kosmetyczek.
    Zdarzyło się tak, że po poprzedniej klientce, która definitywnie miała problemy skórne, pani w salonie kosmetycznym nie zdezynfekowała pędzli, ani gąbek. Nie dosyć, ze to po prostu nieestetyczne to może przyczynić się do przemieszczania, namnażania drobnoustrojów.

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne porady kochana! I tego będę się trzymać! ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Przez tego roztocza chyba dziś się nie położę do łóżka :( Haha. Bardzo dobitne spostrzeżenia. Tak jak na telefonie jest mnóstwo bakterii tak i na portfelach i pieniądzach.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie używam w sklepie testerów na twarz Szkoda,że u nas w sklepach ciężko dostać próbki .Sprzedawcy na pytanie o próbkę podkładu,lub kremu reagują jak gdybym chciała im coś ukraść.Nawet w Douglas gdy poprosiłam o odrobinę podkładu bo chciałam sprawdzić kolor przy naturalnym świetle usłyszałam od sprzedawcy.-Mam już końcówkę w opakowaniu testera.Mogę Pani odrobinę wycisnąć na dłoń.Co za brak profesjonalizmu.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale potworek... zmieniam poszewkę :O
    Bardzo dobry wpis. Myślę, że przestrzegając takich pozornie nieistotnych rzeczy, możemy ograniczyć ilość nowych niespodzianek na twarzy. Sama staram się zmieniać często poszewkę, nie przykładać telefonu do policzka, a od próbowania testerów na twarzy trzymam się z daleka!

    OdpowiedzUsuń
  46. Pożyteczny wpis, tak dla przestrogi dobrze by było sobie gdzieś powiesić takiego potworka, okropieństwo. Osobiście też staram się tych zasad przestrzegać, dzięki :) http://fashionliloo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Fakt próbki ciężko dostać.. Ale nie wyobrażam sobie używania testerów na swojej twarz a spotykam takie osoby :c

    OdpowiedzUsuń
  48. od małolata mam problem z niedoskonałościami i ciągle z tym walczę. Metody które przedstawiłaś stosuję od dawien dawna i zachęcam do ich stosowania innych bo właśnie nie tylko trzeba dbać o higienę osobistą a także o rzeczy które używamy na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  49. No właśnie, wspomniałaś o klamkach - ja często przemywam je w domu, bo boję się o dzieci, aby nie zachorowały.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. ja dodałabym jeszcze wymienianie ręczników w łazience, szczególnie jak lubimy gości

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)