Wybrane wpisy

Wpis

TOP 3 akcesoriów do włosów

Myślę, że moje TOP 3 nikogo nie zadziwi . Jeśli jednak jesteś ciekawa co i dlaczego. 
Oraz podzielić się ze mną swoim TOP 3 zapraszam dalej :)
 
 
Idealne kosmetyki do pielęgnacji włosów nic nie dadzą jeśli przy codziennym układaniu i dbaniu o włosy zapomnimy o kilku przydatnych rzeczach.
 Moją listę TOP 3 akcesoriów do włosów zaczyna się od Tangle Teezer
 Jest to oryginalna szczotka TANGLE TEEZER COMPACT Styler . Jest to moja druga szczotka TT. Pierwszą jest wersja Salon Elite. Zdecydowałam się, że umieszczę tu akurat tą ponieważ jest bardziej praktyczna. Co prawda jest mniejsza ale ma zamknięcie, które umożliwia spokojne transportowanie jej bez możliwości wygięcia ząbków.
Słuchajcie nie wiem jak szczotki te to robią ale one w ogóle nie szarpią włosów przy rozczesywaniu a czesanie nimi to naprawdę sama przyjemność. Te ząbki podobno pobudzają włosy do wzrostu, nie wiem na ile to prawda. Wydaje mi się, że tu chodzi o to że czesząc głowę pobudzają skórę głowy i cebulki włosów. Dodatkowo szczotka ta nie narusza struktury włosów. Jeszcze wspomnę o tym jak łatwo jest utrzymać te szczotki w porządku. Pewnie wiecie jak ciężko jest wyciągnąć włosy ze zwykłej szczotki, ile trzeba się udłubać aby zachować szczotkę w normach higienicznych. Tutaj jedno takie wyciągnięcie ich ręką i włosów w szczotce już nie ma. Można ją myć pod kranem, nic mi się nie odkleiło jeszcze :)

 Dodam jeszcze, że miałam okazje czesać włosy podróbką TT z biedronki. Jakość tej szczotki pozostawia naprawdę dużo do życzenia. Wykonana z tworzywa które nawet nie leżało obok oryginalnego TT, ząbki też bardziej liche nie współpracują tak z włosami a już o jakimś wykończeniu estetycznym nie wspomnę. Lepiej dołożyć troszkę i mieć oryginał bo tańsze jest droższe i jak to mówi mój mąż "chytry dwa razy traci"
 
Zostajemy w temacie rozczesywania włosów bo będzie mowa o grzebieniu z szerzej rozstawionymi ząbkami. Dlaczego taki grzebień wybrałam do moich faworytów?
 
 Aby maska na włosach działała musi być rozłożona równomiernie. Odkryciem to nie jest :) . Samymi rękami "na szybko" równomiernie maski nie nałożymy. Należy po nałożeniu maski włosy przeczesać właśnie takim grzebieniem.  Do rozczesywania maski nie stosuje grzebienia z gęstymi ząbki ponieważ to by nie miało sensu. Rozczesując włosy z maską, tą maskę bym z nich ściągała a nie rozprowadzała po nich.
 
Pora na ostatnią rzecz w moim TOP 3 są to gumki Invisibobble
 
 
 Gumeczki te musiały się tu znaleźć. Nie wyrywają włosów. Świetnie trzymają fryzurę. Znacie to uczucie kiedy już trzymacie włosy do kucyka, macie je związać i... trach? Trzeba szukać następnej. Gumki tej chyba nie da się rozerwać. Stosuje je już pół roku i są niezniszczalne. Jednak nie mają w sobie GPSa i niestety mi się gubią . Pewnie z GPSem byłyby cięższe, więc już lepiej niech mi się gubią. Przynajmniej można mieć pretekst by kupić sobie inne kolory :) Gumka ta rozciąga się i wraca do swojego kształtu bez problemu do jakiś 4 miesięcy. Później już ten kształt jest troszkę zmieniony ale dalej jest elastyczna i świetnie pełni swoją funkcje. Tutaj na zdjęciu jest gumka niebieska za raz po ściągnięciu z włosów, wracająca do swoich kształtów :) Oraz liliowa w stanie spoczynku :)
I pora zakończyć moje TOP3 akcesoriów do włosów:)
Znacie te przedmioty?
Jakie jest Wasze TOP 3?

Buziaki , Basia :* 


Produkty możecie kupić w  
http://www.hairstore.pl/invisibobble-rewolucyjna-gumka-do-wlosow-3-szt-rozne-kolory-p4607.html 


 
 Linki do moich produktów :) <TT>  <grzebień> <gumeczki>
 




56 komentarzy:

  1. kurcze, moje gumki juz po 2-3 uzyciach nie wracaja do swojego ksztalu:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie mam zamiar zamówić sobie TT i te gumeczki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. już tyle czytałam dobrego o tej szczotce, ze w końcu muszę ja kupić ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę zaopatrzyć się w taki grzebień, bo przyda mi się najbardziej. TT nie mam i tych gumek także, ale mnie jakoś nie kręcą. Wole zwykłe gumki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam 1 i 2 i polecam szczerze,gumek nie używam,ale wpadły mi w oko-coś dla mojej córy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam gdzieś, że tym gumkom powrócić do swojego kształtu pomaga kąpiel w gorącej wodzie ;) fajnego masz TT, mój jest w owieczki ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne te Twoje Top włosowe !! :) Mam identyczny grzebień ale nie pomyślałam że mogę go używać przy maskach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja siostra ma tą gumkę, po 3 użyciach poszła w kosz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj a czy kupiła oryginalne czy tańsze ?

      Usuń
  9. Tange Teezera znam w wersji Salon Elite i uważam, że to jedna z fajniejszych szczotek, jakie miałam. Wprawdzie moje ząbki troszeczkę się powyginały, ale szczotka nie straciła swoich właściwości i dalej dobrze się sprawuje. Obok TT do rozczesywania włosów używam szczotki z włosia dzika, która sprawia, że włoski są gładkie, lśniące i wydają się gęstsze. Gumeczki InvisiBobble poznałam niedawno i żałuję, że tak długo zwlekłam z zakupem, bo są naprawdę rewelacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wczoraj kupiłam sobie te gumki zobaczymy jak długo wytrzymają u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. TT to mój hit. Mam wersję podstawową- różową i złoty kompakt. Już miło się robi gdy na nie patrzę. Chcę sobie kupić gumeczki, z ciekawości. Ostatnio wciąga mnie włosomaniactwo. Brakuje mi takiego rzadkiego grzebienie

    OdpowiedzUsuń
  12. TT mam, ostatnio dokupiłam kolejną. Co do tych gumek to muszę je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na TT poluje od dawna.
    Gumki - sprężynki mam i nie wyobrażam sobie życia bez nich. =)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam TT i zastanawiam się jak ja mogłam wcześniej czesać włosy zwykłą szczotką :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Tangle Tezzer to zdecydowanie najlepszy włosowy wynalazek ostatnich czasów :) Co do gumeczek nie mogę się zdecydować, niektórzy piszą że rozciągają się już po kilku użyciach i już nie są tak użyteczne jak na początku stosowania. Chyba będę musiała przetestować je na własnych włosach, zwyczajnie dla zaspokojenia ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od jakiegoś czasu zastanawiam sie nad kupnem tych gumeczek, natomiast narazie radzę sobie z gumkami własnej roboty. Zobaczcie mój sposób na idealne gumki do wlosow: http://monique-rehmus.blogspot.com/2014/08/diy-perfect-hair-bobble.html

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mam TOP 2
    1) Drewniany grzebień The Body Shop
    2) Szczotka z włosia dzika
    Inne świetne akcesoria nie przychodzą mi do głowy.
    A te gumki okazały sie bublem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja także uwielbiam szczotki TT, są dla mnie niezastąpione ;)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Te gumki muszę sobie kupić :). TT mi się marzy.

    OdpowiedzUsuń
  20. TT kiedyś zakupię bo to dość kusząca szczota.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę kupić sobie taka szczotkę *.*
    Może obserwacja za obserwacje ? ;) Ja już obserwuję ;>

    http://rakonaopisuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. TT planuje kupić juz od dawna i chyba czas to w końcu zrobić! :)

    http://suzzue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. wszystko to samo, tylko muszę kupić te gumeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Tangle Teezer to i mój ulubieniec! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. marzę o TT. a o tych gumkach słyszałam skrajne opinie... Słyszałam że się rozciągają i tak już zostają. A dobrze trzymają włosy,można je związac ciasno? Bo ja potrzebuję ciasno upinać włosy i nie wyobrażam sb jak taka sprężynka może to robić :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoje TOP 3 to i moje TOP 3 - wszystko się zgadza :)

    TT + grzebień + sprężynki = <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam TT i rzeczywiście fajnie rozczesuje, szczególnie mokre włosy.

    OdpowiedzUsuń
  28. TT oryginalny rzeczywiście baardzo różni się od podróbki. Sama mam podróbkę TT (nie z biedronki) :) Ale ostatnio skusilam się na oryginalny TT w kompakcie i jestem w nim zakochana :D Grzebień z szeroko rozstawionymi zabkami też używam :) A ci do tych gumeczek to nie używałam, bo zastanawialam się czy obe nie ciągną włosów itp. :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Tangle uwielbiam :) Gumki Invisibobble na pewno wypróbuję jak tylko moje włosy urosną na tyle aby dały się związać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Strasznie podobają mi się te gumki.

    OdpowiedzUsuń
  31. Brakuje mi jeszcze tylko Invisibobble :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam te gumki i szału nie robią :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam gumkę i nie zauważyłam specjalnych efektów... Rozciągnęła się i dopiero po jakimś tygodniu leżakowania powróciła do swojego kształtu...

    OdpowiedzUsuń
  34. Jest teraz moda na Tangle Tezeer ale sama ją mam i uważam że jest świetna
    Zapraszam do mnie i zachęcam do komentarzy i obserwacji
    juliasplacesfashions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Taka gumka bardzo by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam TT i te gumki "telefoniczne"! też mam granatową :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Pierwszy raz widzę takie gumki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Szukałam tych gumek i nie mogłam znaleźć, gdzie można je kupić?

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam te gumki do włosów! :) Oryginalne jak i te podróbki świetnie się sprawdzają, ale moje były rozciągnięte już po 2 wiązaniu. Nie ściskają włosów, nie wyrywają, a wszystko trzyma się i nie spada :)

    OdpowiedzUsuń
  40. TT to mój niezastąpiony gadżet! Mam ją zawsze przy sobie. Od około dwóch lat męczy się z moimi włosami i jest niezniszczalna.Nawet nie powyginały się ząbki :) A te gumeczki też są ciekawe, ale nie wiem, czy trzymają sztywno włosy. Ja zawsze zaczesuję je wysoko.

    OdpowiedzUsuń
  41. Super te gumeczki , TT też jest moim ulubieńcem :) Obserwuje od dziś !

    OdpowiedzUsuń
  42. Grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami codziennie ratuje mi życie, moje włosy nie dają się rozczesywać dosłownie niczym innym :P Chociaż muszę wypróbować szczotkę TT, słyszę o nich od jakiegoś czasu i chyba w końcu się na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też dołączyłam do fanek szczotki Tangle Teezer u nie mogę się z nią rozstać, a teraz kusi mnie, by zakupić właśnie taką w wersji kompaktowej :) Pozdrowienia z deszczowego Krakowa!

    Będzie mi bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga:
    www.blondivy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj trudno by mi było wyliczyc 3 najwazniejsze rzeczy w pielęgnacji włosów, bo sporo tego mam:) ale TT na pewno jest przydatną szczotką, fajnie wygładza włosy, chociaż używam jej na zmianę z grzebieniem:) a tych gumeczek jeszcze nie testowałam, sama lubie takie mięciutkie froteczki, które bardzo delikatnie związują włosy. no i koniecznie muszę kupić szczotkę z naturalnego włosia, bo podobno warto:)

    lekcjewkuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawy blog, coś dla mnie, obserwuję:) no i zapraszam częściej do mnie na kulinarne inspiracje:))

    OdpowiedzUsuń
  46. Oj tak,Tangle Teezer to krolowa wsrod szczotek:) kusza mnie tez te gumeczki i napewno kiedys kupie

    OdpowiedzUsuń
  47. gumeczki są fajne bo przy ściąganiu nie wyrywają włosów - w końcu! a TT ciągle w torebce ;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)

Instagram

Napis: Jestem na Instagramie
@Basiasmoter