Mleczko nawilżające, Le Petit Marseillais

By | 20:44:00 57 comments



 Od producenta:
Odkryj sekret urody Kobiet z obszaru Morza Śródziemnego! By spełnić potrzeby bardzo suchej skóry,LE PETIT MARSEILIAIS stworzył idealną kompozycję - połączył trzy wyjątkowe składniki z Południa : cudowne masło shea,które odżywia i optymalnie nawilża, niezwykły olejek arganowy, magicznie wygładzający skórę,oraz wspomagające ich działanie słodkie migdały.

Dzięki lekkiej konsystencji mleczko nawilżające LE PETIT MARSEILIAIS w jednej chwili wnika w głąb skóry,spełniając jej potrzeby i zapewniając komfort. Twoja skóra relaksuje się - jest miękka,nawilżona i cudownie pachnąca.

Cena: 16zł
Pojemność: 250ml

Moja opinia: 
Piękne opakowanie, bardzo wygodne z pompką. Zresztą wg mnie każdy balsam powinien mieć pompkę, która ułatwia użytkowanie. Zapach bardzo mi się podoba lekko słodki ale nie przytłacza. 
Lekka konsystencja kosmetyku sprawia, że ten się szybko wchłania i niestety pozostawia na skórze niechcianą lepką warstwę, która nijak się ma do nawilżenia. To wina parafiny obecnej wysoko w składzie. W składzie obecne są też konserwanty i parabeny o których pisałam <tutaj>. Idealny kosmetyk do nauki odnajdywania w składzie chemicznych substancji. Szkoda, że tak fajnie zapowiadający się kosmetyk z idealnym opakowaniem nie jest idealny. No cóż, idealny przykład na to, że "nie ocenia się książki po okładce"

  Nawet nie wiecie jak nie lubię pisać negatywnych recenzji, z przykrością stwierdzam, że za niedługo napiszę Wam również o rozczarowaniu.

Testujecie to mleczko? Jak Wam się podoba?
Buziaki, Basia:*
 
Podoba Ci się tutaj? Zostań ze mną i polub mój Fan page :) Zapraszam również do obserwowania bloga :)
Nowszy post Starszy post Strona główna

57 komentarzy:

  1. Czyli ogólnie kosmetyki z tej serii to niewypał? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówi mój malutki synek TAKKKK

      Usuń
  2. Dzięki za info , bo byłam skłonna sobie taki balsam sprawić .....ale już odechciało mi się , nie cierpię się kleić . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Powtarzam to WSZĘDZIE przy kosmetykach LSM dla mnie każdy z nich to jeden wielki nie wypał, balsamy słaba konsystencja.. za rzadkie (jak dla mnie) wchłania się, wchłania.. i wchłonąć się nie może..
    żele pod prysznic każdy brzydkko mówiąc "śmierdzi na swój sposób"

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam takie same odczucie. Skóra jest lepka i mam wrażenie, że nie wchłania się całkowicie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Testuje, działanie jest dla mnie ok ale zapach i skład nie powala

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuuu szkoda :( Opakowania mają piękne no i ta wygodna pompka...

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  8. rzeczywiście..taka super kampania ale bliżej sie przyjrzec to kiszka

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dwie próbeczki tego balsamu, ale nie zdążyłam ich jeszcze zużyć. Teraz nie wiem czy chce tego robić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak sobie myślę, że takie huczne kampanie zwykle chcą coś przykryć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, ze jednak nie do konca idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie również nie wywołał efektu jakiegoś mega WOW :]

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie też nie robił totalnie nic, oprócz ładnego zapachu...

    OdpowiedzUsuń
  14. A wiesz że byłam skłonna zakupić właśnie ten balsamik !! Dobrze że go nie kupiłam ! A fakt opakowania mają cudowne ! Ale mój zapał nawet na wypróbowanie żeli nieco zelżał !

    OdpowiedzUsuń
  15. Wreszcie jakaś sensowna opinia, bez owiania;*
    Bardzo się cieszę , że na nią trafiłąm , Już raczej go nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  16. również testuję , ale jeszcze nie mam zdania na jego temat ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. WIelka szkoda... Czasem obietnice na opakowaniu to jedna a skład szkoda gadać :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Skład nie powala, ale zapach mnie urzekł ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie sprawdza się świetnie:) właśnie wchłanianiem byłam pozytywnie zaskoczona:) szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi jakoś nie jest prędko do tych kosmetyków, zazwyczaj przereklamowane nie są tak naprawdę nic wtarte

    OdpowiedzUsuń
  21. Na mnie też szału nie zrobiły te kosmetyki. Lepiej się ten balsam spisał, pomimo parabenów, od żelu, ale i tak jest przeciętny. Mam go już na wykończeniu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Opakowanie rzeczywiście bardzo ladne i zachecajace, ale po przeczytaniu Twojej recenzji raczej bym go nie kupila ^^
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojjj jak ja nie lubię jak kosmetyki zostawiają lepką warstwę! Z pewnością się na niego nie skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mają takie estetyczne opakowania, szkoda, że działanie jest mało pożądane.

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że kosmetyki LPM Cię rozczarowały. Chyba mam mniejsze wymagania bo mnie już zapachami zachęcają do używania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że się u Ciebie nie spisało, ale tak na prawdę to widzę co raz więcej negatywnych recenzji tych kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś miałam ich żel pod prysznic i tez nie specjalnego

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna notka ;) czekam na więcej :)
    Zapraszam do siebie : uusi-alku-kinia.blogspot.com
    Jeżeli Ci się spodoba u mnie, zaobserwuj, na pewno odwdzięczę sie tym samym ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Na ostatnich zakupach, już miałam w koszyku to mleczko, ale ostatecznie się rozmyśliłam. Jak widać, słusznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Marketing robi swoje. Ja unikam kosmetyków z parafiną bo robią mi się na nogach krostki. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Skład faktycznie nie robi jakiegoś wrażenia. Ale parafina w składzie w kosmetykach do pielęgnacji ciała, mi nie szkodzi i odpowiada skórze . Lubię kosmetyki, które zostawiają delikatny film na skórze i zapach też akurat przypadł mi do gustu . Ogólnie z mleczka jestem o wiele bardziej zadowolona niż z żelu

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z mleczka zadowolona - ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, ładnie pachnie i jest wydajny. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził ;/

      Usuń
  33. Jeszcze nie mialam nic tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Firmę znam tylko z reklam, opakowanie super, szkoda, że zawartość już nie.. Skład rzeczywiście nieciekawy ;). Choć parafinowe balsamy lubię po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  35. Byłam ciekawa tego mleczka, ale chyba jednak go nie kupię. Już na żelu pod prysznic z tej firmy się zawiodłam :/

    OdpowiedzUsuń
  36. A mi właśnie bardzo przypadł do gustu i wg mnie wcale nie zostawia lepkiej warstwy ;) poza tym pachnie się nim jeszcze na drugi dzień. I wcale nie ma fużo parabenów nie przesadzajcie. Jakby każdy miał żyć eko to lepiej już się w błocie wytaplać, bo tam to samo zdrowie i wszystko eko

    OdpowiedzUsuń
  37. dobrze, że go nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. marka reklamuje się fantastycznie, ja mam próbki więc przed zakupem/ lub nie pełnego opakowania, zużyję próbki

    OdpowiedzUsuń
  39. http://www.basiasmoter.pl/2014/07/12.html#more
    były już wyniki tego konkursu? mogę link? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. a myślałam ostatnio nad tym produktem, ale po przeczytaniu składu odstawiłam go na półkę, chyba dobrze zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mi się jego zapach w ogóle nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  42. skład faktycznie nie zachwyca, ale chociaż ma pompkę :p

    OdpowiedzUsuń
  43. Sama parafinowego balsamu bym nie kupiła : )

    OdpowiedzUsuń
  44. Kusiło mnie aby kupić coś z tej firmy, ale teraz widzę, że zanim to zrobię będę musiała się zapoznać ze składem...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam to mleczko i nawet się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja bardzo lubię tą markę ale za płyny do kąpieli, balsamów jeszcze nie próbowałam. Ale mnie parafina az tak bardzo nie drażni także nie wiem czy w przyszłości się na jakiś nie skuszę z ciekawości:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Próbowałam tego mleczka w drogerii, tam mnie zapach urzekł i stwierdziłam, że kiedyś kupię, bo szybko się wchłonęło i nie pozostawiło lepkości na dłoni. hmmmm ... a tu czytam, że jednak coś pozostawia po sobie ;/
    Ale i tak kiedyś się skuszę, mnie parafina nie przeszkadza w kosmetykach, gdyż nie robi mi krzywdy...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)