Krostki na ramionach i udach. Gęsia skórka. Co to jest? Jak je zwalczyć? Rogowacenie mieszkowe

By | 16:41:00 38 comments
Dziś troszkę do czytania, ponieważ problem ten dotyczy sporej ilości z nas. Często nawet nie mamy pojęcia co to właściwie jest i dlaczego akurat my to mamy. Warto się przyjrzeć temu defektowi ponieważ możemy go złagodzić. Mowa o małych krosteczkach na ramionach i udach a często nawet na całym ciele. Co to jest?
  
   

Co to jest to rogowacenie mieszkowe?

 
"Rogowacenie mieszkowe (łac. keratosis pilaris, keratosis follicularis) – choroba skóry, polegająca na nadmiernym rogowaceniu ujść mieszków włosowych."
 
Jest to łagodna, choć często uciążliwą choroba, której przyczyną jest nieprawidłowe rogowacenie naskórka najczęściej genetyczne lub spowodowane niedoborem witaminy A. Powstające czopki rogowe, przypominające wyglądem „gęsią skórkę”, najczęściej pojawiają się na udach i ramionach, zdarzają się także na twarzy, policzkach, przedramionach czy nawet pośladkach. Objawem jest nieestetycznie wyglądająca, zaczerwieniona skóra.

 
Niestety jest to choroba genetyczna i całkowite wyleczenie jest niemożliwe. Objawy nasilają się zimą, kiedy nasza skóra jest dodatkowo przesuszona od powietrza czy odzieży. Dzisiaj mamy już typowo jesienną pogodę, więc za niedługo zejdzie nam opalenizna , która pięknie tuszuje tą przypadłość i nasze większe lub mniejsze rogowacenie ujrzy światło dzienne. 


Co zrobić aby gęsią skórkę ograniczyć do minimum ?


Przede wszystkim należy zwracać uwagę na to co się je. Warto wzbogacić dietę o warzywa i owoce bogate w witaminy A i C. Polecam również smarowanie miejsc z rogowaceniem maścią z witaminą A. Tubka w aptece kosztuje około 3 zł , warto mieć ją w domu bo to nie jest to majątek:) . Do swoich rytuałów pielęgnacyjnych warto dorzucić peeling, który będzie nam wygładzał skórę. Ja polecam do peelingu gąbkę z lufy, która w połączeniu z ulubionym żelem pod prysznic pięknie wyrówna nam skórę.

Rozwiązaniem problemu i w pewnym stopniu jego załagodzeniem może się okazać szczotkowanie ciała na sucho. Zabieg ten genialnie wygładza nam skórę a skóra staje się gładka i jędrna. Więcej informacji o nim w osobnym wpisie.

Szczotkowanie ciała na sucho - na czym polega


krostki na nogach


 


W już wygładzaną skórę można wmasować maść  z witaminą A lub krem z mocznikiem, który silnie nawilży skórę, ja o kremie mocznikowym Pilarix  pisałam już spory czas temu. Dobrze jest też zaprzyjaźnić się z regeneracyjnymi masłami do ciała, jeśli już mogę polecić coś to polecam z czystym sumieniem m.in odżywcze żurawinowe masło mokosh . Jak widzicie przedział cenowy produktów, które pomagają złagodzić rogowacenie mieszkowe jest spory, ale każdy coś dla siebie znajdzie :).

Aby być na bieżąco z poradami urodowymi zapraszam do polubienia Basia Smoter Blog na Facebooku. Widzieliście już inne teksty na blogu?

Czy obcinanie końcówek przyspiesza wzrost włosów?
Darsonval sposób na wypadające włosy. Jak używać darsonval na skórę głowy?
Czym golić miejsca intymne? Golenie miejsc intymnych u mężczyzn.
Co to jest anemia? Komu grozi anemia?
Piekło Gabriela, diabelski erotyk - opinie. 


Nowszy post Starszy post Strona główna

38 komentarzy:

  1. Zgadzam się co do Pilarixu - bardzo pomaga :) Ja jednak odkąd systematycznie używam balsamów nawilżających praktycznie pozbyłam się już problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uzywalam Pilarixu ale niestety tak dobrze nie dziala tak jak masc z witamina A. Zreszta pilarix jma tez swoja cene a masc jest duzo tansza i skuteczniejsza przynajmniej w moim przypadku;]

      Usuń
  2. Też się z tym borykam i faktycznie ta gąbka z lufy genialnie sobie radzi z taką skórą, ale prócz peelingów, szorowania i nawilżania (czymkolwiek) tych miejsc - nic z nimi nie robię. Przyzwyczaiłam się do tego, taką mam urodę i już. Nikt nie może być idealny przecież (tak się pocieszam) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za pomoc ;) +obserwuje
    zapraszam do mnie ;>
    http://rakonaopisuje.blogspot.com/
    http://rakonapisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mam takiego problemu,u mnie regularnie tylko wysusza sie skora na lydkach i to mnie denerwuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Miewam ten problem, ale chyba w łagodnej formie. Pomaga systematyczny peeling i nawilżanie. Świetnie wygładzają moją skórę kosmetyki antycellulitowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja męczę się z takimi krostkami na ramionach, póki co nie potrafię sobie z nimi poradzić :) Może spróbuję tej kuracji z witaminą A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak Ci pomóc, nie zmagam się z takimi krostkami :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kupić taką maść dla mojego chłopaka, dzięki za post :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zmora moich ramion :( teraz testuję krem PILARIX zobaczymy, czy pomoże... fakt genetyczne u mnie ma mama, siostra, ciocia itd. itd.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę tą maść kupić, 3 zł to nie świat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mialam takiego problemu ale nigdy nie wiadomo

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, borykam się z tym problemem, jednak jakoś nigdy nie przywiązywałam do tego większej uwagi. Postaram się wypróbować Twoje sposoby. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem okazało się używanie oliwki z BDFM na te miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cierpię na to połowę swojego życia i niestety w moim przypadki jest to na tyle silne, że jedyne co mogę zrobić to likwidować szorstkość. Wstydzę się tego, bo mam tych krostek mnóstwo. Taka siatka, wygląda t paskudnie dlatego noszę tylko bluzki z rękawami. Jak Pilarix nie pomoże to już chyba nic ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten problem mnie akurat nie dotyczy, ale boryka się z nim moja przyjaciółka i zwykle tłumaczyłam to sobie (ona z resztą też), że taka jej uroda i niewiele można z tym zrobić. Nie wiem czy stosuje witaminę A, z całą pewnością jej polecę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie zwracałam na to szczególnie uwagi, ale teraz to się zmieniło :) Ciekawy post!

    OdpowiedzUsuń
  17. prawie całe ramiona mam w tych krostkach i są bardzo nieestetyczne ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba też kupię tą maść, bo mam takie krostki na ramionach. Staram się często peelingować skórę i nawilżać, ale to niewiele pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  19. na szczęście nigdy nie miałam z tym problemu jednak zetknęłam sie u innych osób

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety mam z tym problem. Szczotkowanie na sucho bardzo pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja niestety też cierpię z powodu takich krostek. Latem jest ok ale zimą są strasznie widoczne i bardzo mi przeszkadzają.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten problem, ale aż tak mi nie przeszkadza..

    OdpowiedzUsuń
  23. Nieco borykałam się z tym problemem, ale na szczęście szybko go opanowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tez to mam aler po tatusiu , a moaj córka po mnie. mnie to nie przeszkadza... Gorsze ludzie problemy ze skórą mają .

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety u mnie też takie występują. Słyszałam o tym rogowaceniu, ale nie wiedziałam co tym zrobić. Mam je głównie na rękach w okolicy tricepsów. Nissiax83 ma o tym filmik i poleca chyba jakiś krem/balsam, ale teraz nie pamiętam nazwy. Można sprawdzić ;)
    Obserwuję.
    Zapraszam do mnie :
    http://pamm-fitness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja sama używam zwykłych kremów bo wiem, że najlepiej działają. Po prostu jem marchewkę, kremuje się i nie zakładam ubrań, które drażnią skórę i jakoś to działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam to na ramionach i zastanawiałam się co to ma w ogóle być xD Jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza, bo i tak 90% czasu chodzę w długim rękawie (najwygodniej mi i nawet w 30-stopniowym upale smażę się w swetrach ;p [nie nie jest mi ciepło xD]).

    OdpowiedzUsuń
  29. Witamina A nic mi nie pomogła :( pomaga za to mikrodermabrazja, peelingi i na jesień planuję zrobić kwasy- zobaczymy o z tego wyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
  30. ja nie mam z tym problemu ale mój chłopak niestety ...podstawa to złuszczanie, peelingi mechaniczne, gruboziarniste, także kwasy + natłuszczanie i zmiękczanie skóry, kremy z wysoką zawartością mocznika jak najbardziej, polecane są też retinoidy , problem jest uciążliwy, istnieje anglojezyczne forum dla osób z tym schorzeniem http://www.keratosispilaris.org/, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam je na ramionach,ale nie sa zaczerwienione,a w kolorze skory . W dodatku cierpie na wrastanie wloskow po depilacji :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Naszczescie nie spotkalo mnie to jeszcze albo nie zwrocilam uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mma to samo ... nie wiedzialam co moze byc dobre ale na pewno sprobuje to oczym piszesz;) dzieki i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. podstawa jest witamina C i natłuszczanie :) wielokrotnie leczyłam tak pacjentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. byłam u dermatologa, 3 miesiące leczenia.. skóra się wysuszała, swędziała, zeszło jej parę warstw.. 2 tygodnie po "wyleczeniu" nie widzę żadnych efektów.. tego nie da się wyleczyć..

    OdpowiedzUsuń
  36. Agata Kierner (Słodkogorzka)16 lipca 2015 13:35

    OOO dobrze wiedzieć :) Mi kiedyś koleżanka powiedziała, że wyglądam jak kura po oskubaniu :( Masakra....A tak ma moja mama i tata.. ale dużo bardziej czerwone :) Ale da się jakoś czasem o tym zapomnieć : )

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie wiedziałam, że to może być i na twarzy .

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)